Opublikowano:

Fantazja, Kasztanka, dzielna klacz Marszałka Piłsudskiego

pasza dla koni

11 listopada- to dzień w którym świętujemy odzyskanie przez Polskę niepodległości. W 1918 roku Polska wywalczyła wolność po 123 latach zaborów. W tym dniu chyląc czoła, wspominamy naszych rodaków walczących o niepodległość naszego państwa. Niepodległość, z której dzięki poświęceniu naszych pradziadków, korzystamy do dziś.  Wspominając ten dzień, należy również podkreślić rolę jaką odegrały konie w trakcie Pierwszej Wojny Światowej i w walce o niepodległość Polski.

Dramatyczne lata wojenne dotyczyły nie tylko ludzi, ale i koni. Zwierzęta te służyły jako siła pociągowa, ale również jako narzędzie walki.  Walczące konie stawiano na równi z żołnierzami. W Wielkiej Brytanii ustalono nawet specjalne odznaczenie dla zwierząt które dokonały heroicznych czynów w trakcie wojny,  Medal Dickina, o którym mowa, jest odpowiednikiem Krzyża Wiktorii- Brytyjskiego odznaczenia przyznawanego za wyjatkowe zasługi dla kraju. Medal ten przyznano pięćdziesięciu czterem zwierzetom , w tym trzem koniom ( Olga, Upstart i Regal).

Na kartach polskiej historii zapisał się ulubiony koń Józefa Piłsudskiego – Kasztanka, która była towarzyszem marszałka od 1914 roku, a nazywała się Fantazja. Z powodu pozycji marszałka walczącego o wyzwolenie Polski problemem okazało się właśnie imię konia. Jak  człowiek walczacy z Moskalami może jeździć na Fantazji? Nazwano ją więc Kasztanka z powodu jej maści. Nie wiadomo ile miała dokładnie lat. Józef Piłsudski dazył Kasztankę ogromnym uczuciem, a ona odwzajemniała tą przyjaźń.

Kasztanka była obiektem fotofrafów, malarzy m.in.Wojciecha Kossaka. Po jej śmierci jej skórę wypreparowano, znajdowała sie w Belwederze do 1935 roku.

“Stara Kasztanka Marszałka padła wczoraj. Przez trzynaście lat, od krwawych bojów Pierwszej Kadrowej pod Kielcami służyła Komendantowi – wtedy, gdy był On Szarym Brygadierem, a potem, gdy po zwycięskim pochodzie na Kijów i pokonaniu wroga u wrót stolicy przyjmował hołd Narodu.” – tak 24 listopada 1927 pisał “Dziennik Poranny”, informując o śmierci ulubionej klaczy Józefa Piłsudskiego.

 

Zdjęcie wykorzystane w artykule: http://muzeumpilsudski.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

four × five =