Opublikowano:

Szpat u konia – przyczyny, objawy, leczenie

szpat u konia

Często słyszymy, że “mojemu koniowi wykryto szpat” lub “pojawiły się początki szpatowej postawy”, jednak czy wiemy, co to oznacza? Czym tak naprawdę jest szpat u konia?

Słowo szpat w ostatnich czasach stało się modne w ‘’końskim środowisku’’, jednak nie zawsze jest ono używane poprawnie. Co to właściwie jest szpat u konia? Postaram się wytłumaczyć to Wam w kilku zdaniach.

szpat u konia

Szpat u konia to nieprawidłowa postawa kończyn konia. Objawia się odchyleniem osi pęcin od pionu do wewnątrz. W efekcie, rotacja może obejmować całą kończynę, lub tylko pęciny.

Może on dotknąć każdego konia – niezależenie od jego stanu zdrowia i wieku. Jednakże najczęściej obserwuje się wystąpienie szpatu u koni powyżej 8 roku życia oraz starsze, które poddawane są szczególnie intensywnym treningom. Szpat pojawia się także u młodych przedstawicieli gatunku – taka sytuacja ma miejsce zazwyczaj na skutek   dużego wysiłku zanim jeszcze wykształci się całkowicie szkielet.

Choroba ta powoduje u konia dyskomfort, jednak nie oznacza to, że nie będzie miał on już nigdy siły “stanąć na nogi“. Dostępne obecnie na rynku środki farmakologiczne, a także możliwość leczenia operacyjnego, daje duże szanse na całkowite wyleczenie i powrót konia do zdrowia.

szpat u konia

Przyczyny powstawania szpatu u koni to:

  • choroby dziedziczne
  • następstwo niepoprawnej postawy
  • zbyt ciężka praca
  • za wczesne zajeżdżanie

Czym objawia się szpat u konia?

  • Pojawieniem się kulawizny. Kulawizna może zmniejszyć się, lub nawet zniknąć w trakcie ruchu. Schorzenie jest na początku ciężkie do zdiagnozowania
  • Złą postawą kończyn
  • Bilardowaniem

Jak leczyć szpat u konia?

Leczenie rzadko kończy się całkowitym sukcesem, ale mimo tego konie jeszcze długo mogą pracować pod siodłem.

  • podkowy ortopedyczne
  • dużo ruchu bez obciążenia
  • chłodzenie
  • suplementacja -MSM, chondroityna, glucosamine

Jeden komentarz do: „Szpat u konia – przyczyny, objawy, leczenie

  1. u nas niestety dziedzicznie… ale zdecydowałam się, aby nasz Mikrus został pomimo takiej wady. Kocham go!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 × one =